26 marca 2015

157. 10 kroków do idealnej cery, czyli jak pozbyć się trądziku

sposoby na idealną cerę






O piękną cerę walczę już od gimnazjum. Problemy skórne zaczęłam mieć już w szkole podstawowej, kiedy to moje czoło zostało zbombardowane przez trądzik. Ślady pozostały w postaci blizn, których niestety już nigdy się nie pozbędę. Winą za to mogę obarczać jedynie dermatologa, pod którego opieką byłam ponad 10 lat. No i siebie, swoją nieświadomość. Historię tę bardziej szczegółowo opisałam Wam TUTAJ. W ubiegłym roku zmieniłam lekarza i udałam się do dużo lepszego specjalisty, który nakreślił mi sposoby działania i dał kilka wskazówek. Ostatecznie o swoją cerę zawalczyłam sama. Jakie są tego efekty?




Efekty są duże. Wszelkie niedoskonałości gromadziły się głównie w obrębie żuchwy i podbródka. Charakterystyczne są także podskórne krostki, które są bezbarwne i widoczne szczególnie w świetle. Są to typowe objawy już nie trądziku młodzieńczego, a trądziku występującego u osób dorosłych. Oto moje punkty pielęgnacji, które się sprawdziły i przekazuję Wam, abyście spróbowali wykorzystać dla siebie:

1. Ręcznik TYLKO do twarzy

Niby rzecz banalna, a jednak nie do końca. Zawsze używałam osobnego ręcznika do twarzy, ale był to po prostu kolejny czysty, a nie specjalny, przeznaczony wyłącznie do tego celu. Obecnie mam delikatny ręcznik, cieńszy od standardowego, który służy mi tylko do twarzy i do niczego poza tym go nie używam. Staram się nie trzymać go w łazience, a jeśli już to w jakiejś szafce lub szufladzie. Piorę go raz w tygodniu. Jak na razie nie zauważyłam potrzeby, aby robić to częściej.

jak dbać o cerę

2. Delikatny peeling enzymatyczny

Uczucie oczyszczonej twarzy jest ważne, jak i samo oczyszczanie. Jednak nie wolno przesadzać. Zauważyłam trend korzystania ze szczoteczek elektrycznych i silnie zdzierających peelingów. To zdecydowanie nie dla mnie. Skusiłam się swego czasu na pastę z serii liście manuka z Ziai i już po jednym użyciu na mojej twarzy pojawiły się wypryski. Moja cera potrzebuje delikatnego traktowania, dlatego ja stawiam na peelingi enzymatyczne. Obecnie moim ulubionym jest Lirene Dermoprogram delikatnie złuszczający peeling enzymatyczny. Mogłabym wymieniać same zalety tego produktu, ale może zostawię to sobie na osobny wpis. Szczerze Wam polecam. Swego czasu używałam peelingu enzymatycznego z apteki, który w tej samej pojemności kosztował około 60 złotych i działał bardzo podobnie. Taki peeling wykonuję sobie ok. 2 razy w tygodniu.

kosmetyki do twarzy

3. Maski, glinka zielona

Maskę staram się nakładać na twarz raz w tygodniu, zazwyczaj takim dniem jest sobota. Ostatnio z przykrością stwierdzam, że mam na ten punkt mniej czasu, ale jest on bardzo ważny. Dlaczego? Maski oczyszczają, działają kojąco, łagodzą podrażnienia i nawilżają cerę.

W tym miejscu chcę zwrócić Waszą uwagę na produkty ze strony mazidla.pl. Z pochodzącego stamtąd ekstraktu z owocu granatu w połączeniu z jogurtem naturalnym i kilkoma kroplami oleju jojoba wychodzi wspaniała, nawilżająca maska. Uczucie delikatności i miękkości skóry niesamowite. Jeśli natomiast nie macie ochoty męczyć się z przyrządzaniem masek, polecam Wam produkty firmy dermaglin z serii Kleopatra. Maski te zawierają zieloną glinkę kambryjską, miód, olejek różany i jedwab. Wspaniałe spa dla naszej cery!


4. Oczyszczanie dogłębne, ale delikatne

Nie wyobrażam sobie dogłębnego oczyszczenia cery bez użycia wody, choć niestety woda ma też swoje działanie niekorzystne. Nie dam rady jej jednak wyeliminować. Krakowska woda jest okropna dla mojej twarzy i zawsze gdy wyjadę i po jakimś czasie wracam ten okres przystosowawczy widać na mojej skórze.

Korzystam jednak z żeli, jednym z moim ulubionych jest żel z La Roche Posay z serii Effaclar. Innym produktem, który też czasami gości w mojej łazience jest żel-krem z BeBeauty. Całkiem go lubię, ładnie pachnie, nieźle oczyszcza, nie ściąga mi skóry, a cenowo wychodzi zdecydowanie lepiej.

jak pozbyć się trądziku10 kroków do idealnej cery


5. Demakijaż

Demakijaż to płyn micelarny, inaczej być nie może. Ja już kilka wypróbowałam i możecie mi wierzyć lub nie, ale najlepiej sprawdził się u mnie ten biedronkowy żel micelarny z BeBeauty w wersji niebieskiej. Pamiętajcie, że dokładne oczyszczenie twarzy z makijażu jest również kluczem do sukcesu. Ewentualne pozostałości wszelkich kosmetyków zapychają pory i działają niekorzystnie na naszą skórę.

płyn micelarny


6. Nawilżanie, nawilżanie, nawilżanie!

Utarło się beznadziejnie i obrosło w okropny stereotyp, że cera trądzikowa=cera tłusta, a to z kolei prowadzi do wniosku, że taką skórę należy traktować produktami wysuszającymi, bo wysuszenie doprowadzi do wyleczenia. BZDURA! Nie wierzcie w te frazesy. Ja przez dobrych kilka lat byłam leczona lekami mocno wysuszającymi, środkami napakowanymi alkoholem, które w połączeniu z innymi produktami sprawiały, że moja skóra schodziła płatami, a to do jej wyleczenia bynajmniej nie prowadziło. Kluczem do sukcesu jest nawilżanie i korzystanie z w miarę naturalnych składników, a przynajmniej unikanie tych, które zatykają, a nie nawilżają, czyli np. parafiny.

Po umyciu mojej twarzy i zmyciu pozostałości makijażu, przecieram moją twarz hydrolatem. Polecam Wam hydrolat różany lub z szałwii (CZYM JEST HYDROLAT?). Tę czynność powtarzam rano i wieczorem.


hydrolaty


Jeśli natomiast chodzi o nakładanie kremów to rano jest to Effaclar z La Roche Posay, natomiast wieczorem olej arganowy z Manufaktury Aptecznej. Polecam Wam wypróbowanie olejów do pielęgnacji skóry. W moim przypadku znowu cudotwórcą okazał się arganowy i jest mi tym bardziej przykro, że moja butelka dotyka już dna.

olej arganowykrem niwelujący niedoskonałości



7. Korzystanie z czystych narzędzi do makijażu

Dobre jakościowo kosmetyki to jedno, dobre jakościowo pędzle, gąbki czy puszki to jedno, ale zachowanie higieny ich użycia to już drugie. Pamiętajcie, że pędzle to siedlisko bakterii, a brudne dodatkowo przyciągają wszelkie pasożyty. Maczając je w produktach i nakładając na twarz, przenosicie wszelkie okropności na swoją twarz i chodzicie z tym... Brzmi brutalnie, ale prawdziwie. Myjcie pędzle jak często tylko jest to możliwe. Ja grubsze pędzle, które schną 2 dni myję raz w tygodniu, natomiast mniejsze (w tym pędzel do podkładu) staram się myć co drugi dzień.

jak dbać o pędzle


Nie zawsze mi to przychodzi z łatwością, ale wtedy przypominam sobie poniższe zdjęcie i jakoś tak znajduję czas :D Może na Was też podziała.


skutki używania brudnych pędzli


8. Suplementacja

To znowu punkt, którego ominąć się nie da. Wiele składników nie jesteśmy w stanie dostarczyć sobie w inny sposób, dlatego warto posiłkować się wszelkimi suplementami. W tym miejscu będę Was zachęcać do przekonania się do kuracji olejowych, czyli picia łyżeczki oleju dziennie, co u mnie dało niewspółmierne efekty do innych suplementacji. Przynajmniej jak do tej pory. Takim olejem, który ja wypróbowałam jest olej z wiesiołka BIOOIL (JAK PIĆ OLEJE?)

picie olejów, suplementacja



9. Racjonalne odżywianie

Czyli rezygnacja ze słodyczy, chipsów, fast foodów... No dobra, może nie rezygnacja, ale wszystko z umiarem. Ja mam o tyle łatwiej, że za słodyczami jakoś specjalnie nie przepadam, a fast foodów też raczej nie jadam. Jedynie do chipsów mam słabość i przyznaję się, że w weekendy z moim tatą sobie podjadamy przy dobrym filmie. Ale dbajcie o swoją dietę, bo to, co wewnątrz ujawnia się na zewnątrz.


10. Łapy precz!

Łapy i nie tylko łapy, bo też telefon i poduszka. Zauważyłam, że w miejscach, w których częściej dotykam się dłońmi w ciągu dnia pojawiają mi się wypryski. To logiczne, bo przecież cały czas mamy kontakt z przedmiotami pełnymi bakterii: to w autobusie, to w uczelni czy szkole. Starajcie się w ciągu dnia unikać przenoszenia tego, co na dłoniach na Waszą twarz.

Często też na linii twarzy, w miejscu, do którego przykładamy telefon częściej pojawiają się niedoskonałości lub na stronie, na której częściej śpimy. O ile w przypadku telefonu nie wiem jak zaradzić, o tyle w przypadku poduszek polecam częste wymienianie poszewek na świeże.



Może się wydawać, że osiągnięcie doskonałości jest niemożliwe. I nie jest. Ale można dojść do momentu, w którym będziecie zadowoleni z Waszej cery. Ja jestem, choć ciągle mam nadzieję, że uda mi się jej stan jeszcze bardziej polepszyć. Obecnie głównym moim problemem są podskórne krostki, które choć niezbyt widoczne, są dla mnie uciążliwe. Może Wy wiecie jak mogłabym sobie z nimi poradzić?

Nie przerażajcie się tym, że tych punktów jest dużo. One w praktyce są bardzo proste i łatwe do zastosowania w codziennym życiu. Możecie je wprowadzać etapami, wtedy z pewnością będzie prościej, a po około 3 tygodniach wejdą Wam w nawyk i już nie dacie rady bez nich funkcjonować.


Jakie są Wasze sposoby na idealną cerę? :)

75 komentarzy

  1. mam krem i żel z La Roche-Posay. bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wiele lat zmagałam się z trądzikiem, stosowałam chyba wszystko, ale za każdym razem powracało. Dopiero po leku Axotet pożegnałam na zawsze trądzik :) A teraz co dzień nawilżam buzię i myję żelami, raz na 2 tygodnie robię peeling i raz na tydzień staram się nakładać różne maseczki oczyszczające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie dermatolog chciał leczyć izotekiem, ale bałam się tej kuracji i ostatecznie na nią nie zdecydowałam :)

      Usuń
  3. Muszę kupić hydrolat różany. Peeling enzymatyczny to rzeczywiście świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja z trądzikiem męczę się od podstawówki- teraz jest już ok, ale wciaż lubi mi coś wyskoczyć. lata leczyłam się u dermatologa, więc wiem jaka to ciężka walka i ogromny problem kiedy ma się trądzik ;/ z perspektywy czasu tak sobie myślę, że gdybym mając lat 15 wiedziała tyle co teraz to myślę, że szybciej poradziłabym sobie z trądzikiem i zażyła połowę mniej antybiotyków... :) absolutnie zgadzam się z Twoimi radami! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo wrażenie, ale wiedzę zdobywa się z czasem :) dobrze, że w końcu udało nam się do tego dojść ;)

      Usuń
  5. Bardzo fajny poradnik. U mnie problemy z cerą skończyły się, gdy przestałam używać wyłącznie kosmetyków z napisem antybakteryjne i matujące :) Okazało się, że moja cera wcale się nie przetłuszcza :)

    Przeraziły mnie te zarazki na pędzlach, aż jutro swoje wyszoruję :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam etap używania wszystkiego, co matujące i wszystkiego, co wysuszające, a to nic dobrego dla naszej cery ;)
      Mnie te zarazki mobilizują do szorowania, bo też czasami mam lenia :D

      Usuń
  6. mam oddzielny ręczniczek do twarzy, który staram się wymieniać co tydzień:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam właśnie problem z tymi wypryski w okolicach żuchwy :/.. Twój pierwszy punkt to ręcznik a ja właśnie tego nie przestrzegam i nie zwracałam nigdy na to uwagi. Może powinnam też pić oleje. Spróbuję zastosować się do tych rad i zobaczymy po miesiącu..mam nadzieję że będzie różnica :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dermatolog?... bądźmy poważni.
    Jesteś tym, co jesz - żadne leki doraźne nie pomogą, gdy ktoś faszeruje się śmieciowym jedzeniem czy słodyczami. Ale jasne, lepiej robić sobie wymówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem te problemy są dużo bardziej złożone i niestety sama dieta nie pomaga, choć nie umniejszam jej wagi, bo jak najbardziej ma istotny wpływ na naszą cerę :)

      Usuń
  9. Polecę post siostrze bo ona ma problemy z trądzikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trądzik.. Jeszcze niedawno moja zmora. Na szczęście dermatolog pomógł na tyle, że teraz jakieś pojedyńcze niespodzianki.. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  11. tez chcialabym miec idealna prace :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że nie miałam do czynienia z trądzikiem lecz tak wiele osób się z nim zmaga więc post bardzo przydatny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że komuś moje rady się przydadzą :)

      Usuń
    2. Zapewne się przydadzą, o to się nie martw :]

      Usuń
    3. Ja używam do twarzy ręczników jednorazowych :)

      Usuń
  13. U mnie problem zaczal sie po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej na miesiac (zalecaja co jakis czas wlasnie zrobic przerwe). Przestalam dostarczac hormonow ogranizmowi i bum! Moja buzia momentalnie zaczela sie pogarszac. Wczesniej nie mialam z nia problemow, raz na miesiac jakis syfek pojedynczy i tyle... Ta przerwa była we wrześniu, w październiku powróciłam do anty, więc myślałam, że problem minie, ale mamy koniec marca a ja ciągle mam problemy.
    Teraz też właśnie mam wiele takich podskórnych krostek, które nie są czerwone raczej, ale są takim zgrubieniem, które czasem jest całkiem spore, więc widoczne nawet pod makijażem :( Próbuje ciągle jakichś nowych specyfików i nic nie pomaga. Słodyczy nie jem od 3 miesięcy, fast foodów raczej tez nie...Juz nie wiem co robic z tym:( Hormony powinny juz się uspokoic do tego czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już cięższy problem :< myślę, że w tym przypadku warto się wybrać do lekarza, bo sama pielęgnacja już nie wystarczy i trzeba posiłkować się leczeniem.

      Usuń
  14. Cieszę, się że ja ,już nie mam problemów z trądzikiem, ale swoje też przeszłam. Tak jak piszesz nawilżanie to podstawa, na równi z higieną, oczywiście dobrze dobrane kosmetyki też są ważne.
    Życzę wytrwałości, w walce z tą okropną przypadłością.

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Powodzenia zatem w osiągnięciu sukcesu w tej walce :)

      Usuń
  16. Znam ten ból też miałam cerę trądzikowa choć nastolatka już nie jestem, u mnie sprawdził się izotek,który wyleczyl mnie z tej przypadłości ale wiadomo że zachowanie podstaw higieny nadal jest ważne. Zgadzam się z twoim metodami pielęgnacyjnymi, także staram się mieć ręcznik jedynie do twarzy, dobrze ale nie drastycznie oczyszczać twarz i dobrze ja nawilża kosmetykami bez dodatki alkoholu,to podstawa w pielęgnacji także cery tłustej. A pamiętam dawne czasy gdy Maltretowalam skórę alkoholem i wcale ma dłuższą metę nie przynosiło to efektów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zdecydowałam się na izotek :)

      Usuń
  17. Walka o idealną cerę jest naprawdę wymagająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko takie wrażenie na pierwszy rzut oka :)

      Usuń
  18. Dawno nie nakładałam glinki zielonej na twarz, muszę to zmienić w tej weekend ;) Też na wieczór od dłuższego czasu nakładam olejek arganowy, z tym że mój jest jeszcze podobno z wit. C no i niestety posiada parafinę w składzie, ale na razie mi to nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko nie szkodzi to dobrze :) ja staram się unikać parafiny w kosmetykach do pielęgnacji cery, choć wiadomo, że wychodzi różnie.

      Usuń
  19. Ten problem na szczęście mnie nie dotyczy, ale bardzo przydany post.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Również posiadam ręcznik specjalnie przeznaczony do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  22. To zdjęcie przy pędzlach na mnie podziałało,idę umyć :D

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja zamiast ręcznika używam tych papierowych :)
    Jeśli chodzi o ten olej arganowy jest idealny!

    OdpowiedzUsuń
  24. śliczne te robaczki ;PP !
    A Powaznie ... pielęgnacja pielęgnacją jednak leczenie leczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, czasem trzeba wytoczyć cięższą artylerię ;)

      Usuń
  25. Spróbuj wymienić sobie ten micel z BeBeauty na micel z Garniera, ten osławiony 3w1 dla cery wrażliwej. Dla mnie, zrewolucjonizował on całą pielęgnację twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. super post :) wiele przydatnych rzeczy :)
    ja od jakis 4miesiecy sie borykam z niedoskonalosciami i co mysle ze wygralam walke to one mnie nie mile zaskakuja i nie daja za wygrana :/
    nawet nie mialam problemu z mlodzieczym tradzikiem a teraz sie z tym mecze...ehhh ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. fajny post napewno przyda się osobom które mają takie problem ja natomiast zmagam się codziennie z suchą, wrażliwą skórą

    OdpowiedzUsuń
  28. Post idealny dla mnie! Borykam się z tym samym problemem dlatego chętnie skorzystam z Twoich rad.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie miałam problemów z trądzikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak byłam młodszato miałam problemy z trądzikiem i dopiero wizyta u dermatologa mi pomogła.

    OdpowiedzUsuń
  31. muszę kupić ten peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ciekawe i skuteczne porady :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie kiedyś pojawiły się krostki na policzku w miejscu w którym przykładałam telefon, ale teraz jak odbieram to nie dotykam nim twarzy, a jedynie ucha i problemu nie ma :D

    HELLO-WONDERFUL - klik

    OdpowiedzUsuń
  34. Muszę w końcu przejść się do Biedronki i kupić ten płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Genialny wpis, ze wszystkim się zgadzam.. Powinnam częściej robić peelingi i maseczki ale poza tym wszystke punkty mogę oznaczyć jako codzienność więc chyba nie jest źle ;))

    OdpowiedzUsuń
  36. Też mam a tym problemy, stosuję kilka rzeczy z tej listy, ale dałaś mi motywację, żeby bardziej dbać o cerę! Dziękuję za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetne porady, mi się na szczęście nie przydadzą, ale komuś kto ma skórę problematyczną owszem, naprawdę świetny wpis :)

    zapraszam na nowy wpis na blogu:
    http://anita-turowska.blogspot.com/2015/03/bornprettystore.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Na szczęście nigdy nie miałam z tym wielkich problemów, choć czasem coś wyskoczy

    OdpowiedzUsuń
  39. Szczególnych problemów z cerą nie mam, ale powinnam zastosować niektóre Twoje rady:)

    OdpowiedzUsuń
  40. nie mam jakiś tragicznych problemów z cerą ale nie jest idealna i często zdarza mi się że wyskoczy mi niemiła niespodzianka ale również z doświadczenia wiem że wysuszanie nic nie da..

    OdpowiedzUsuń
  41. Dodałam bym jeszcze kwasy i to , żeby zmieniać pościel co jakiś czas i nie czyścić ekran telefonu :)
    Wszystkie rady jak najbardziej na TAK :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś póki co sama boję się sięgać po kwasy :)

      Usuń
  42. Wiele punktów stosuje u siebie ale również mam problem z regularnym myciem pędzli, chociaż przez to zdjęcie zapewne się to zmieni;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie bardziej korzystnie jest myć je częściej :) one na tym nie ucierpią, a nasza cera zyska :)

      Usuń
  43. Ja wyleczylam tradzik rozowaty maseczka z gliceryny, olejku rycynowego i vitaminy E, codziennie nakladam takie serum wieczorem i zmywam po jakims czasie, efekty sa super.
    Znasz moze jakis drogeryjny plyn micelarny dla cery bardzo wrazliwej?
    Wszystko strasznie mnie uczula, szczegolnie z alkoholem.
    Do mycia uzywam teraz pianke nivea i sprawuje sie bardzo dobrze, bo nie mam czerwonej buzi po niej, ale potrzebuje jeszcze cos do demakijazu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat najczęściej sięgam po ten z biedry, szału nie robi, ale zły też nie jest :) czytałam dużo o płynie z vichy purete thermale 3 w 1, który jest właśnie dedykowany dla cery wrażliwej :) może spróbuj właśnie jego :)

      Usuń
  44. Stosuję się do tych rad:) Glinki, czyste pędzle, świeżo uprana pościel i dieta - efekty natychmiastowe.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii :)
Zawsze odwiedzam swoich czytelników.
Jeśli obserwujesz, daj znać w komentarzu :)

NIE SPAMUJ!!!

TOP