19 lipca 2014

20. Faromona Jantar

Hejka!

Ostatnio była Joanna Rzepa, a teraz będzie krótko o Jantarze Faromony. Myślę, że niewiele na jego temat muszę mówić, gdyż został on już tak osławiony na wielu blogach, że mogę się wyłącznie podpisać pod tymi wszystkimi pochwałami w jego kierunku.

Faromona Jantar

Od producenta:

wcierka jantar czy dziala



recenzja wcierki jantar

Moja opinia: Jantar był pierwsza wcierką, którą zaczęłam stosować. Początkowo irytowało mnie opakowanie, które sprawiało mi trochę trudności w aplikacji produktu, ale z czasem przyzwyczaiłam się. Tak się złożyło, że zaczęłam stosować tę odżywkę w momencie, kiedy olejek łopianowy z papryczką dość mocno podrażnił mi skalp. Głowa bardzo mnie swędziała. To właśnie Jantar złagodził te wszystkie dolegliwości. Było to dla mnie ogromnym wybawieniem. Wkrótce też zaczęłam zauważać mnóstwo baby-hair. W tym momencie mam już na głowie taką poświatę z wyrośniętych już nie takich małych włosków. Odżywka ta zawiera w swoim składzie mnóstwo ekstraktów i wyciągów, więc dobroczynne składniki wnikają nam w głąb włosa. Warto także wspomnieć, że ten specyfik zmniejszył wypadanie moich włosów. Nie zniwelował go zupełnie, ale i tak jestem zadowolona z efektu, który osiągnęłam.


Polecam wszystkim, którzy chcą wzmocnić swoje włosy i nieco przyspieszyć ich porost. Miałyście kiedyś tę wcierkę? Co o niej sądzicie?:)





18 komentarzy

  1. ooo bardzo ciekawe, a gdzie można ją kupić? :)
    ja polecam maseczkę BioVax z arganem, koksem i makadamią :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja ulubiona maseczka z linii Biovaxu :)) a jeśli chodzi o dostępność Jantaru to teraz został wprowadzony do sprzedaży w Rossmanie :)

      Usuń
  2. Chyba ją w końcu wypróbuję, chociaż jakoś wcierki mnie nie pociągają :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kiedyś też nie pociągały, ale kiedy zaczęłam je stosować, nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów bez wcierek :)

      Usuń
  3. Nigdy jej nie miałam ale chętnie kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie da się ich w żaden sposób uzdrowić. Jedynym wyjściem jest obcięcie, w przeciwnym razie będą się coraz bardziej rozdwajać i ukruszać. Pozdrawiam!:)

      Usuń
  5. No cóż, również słyszałam same pozytywne opinie a jakoś nie mogę się zabrać za kupno... Chyba muszę dopisać do sierpniowej listy zakupów kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już sporo dobrego się naczytałam o tym produkcie, sama jeszcze go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zastanawiam się nad jakąś wcierką ,ale chyba zacznę wcierać jakieś naturalne składniki zamaist kupionych ,podobno lepiej działają :P.
    ✿http://www.dont-benormal.blogspot.com/✿

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę wypróbować, jak polecasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam tyle włosów, że póki co nie musiałam się nią ratować, ale dobrze wiedzieć, że jest coś w razie kryzysu.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zawsze przelewałam Jantar do buteleczki z atomizerem, bo z tej oryginalnej tragicznie się korzysta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam o tym produkcie wiele dobrych recenzji , ciekawy produkt ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam go i już długo czeka na swoją kolej.
    W końcu muszę się za niego wziąć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny wpis. Zachęciłaś mnie do poszukiwań :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii :)
Zawsze odwiedzam swoich czytelników.
Jeśli obserwujesz, daj znać w komentarzu :)

NIE SPAMUJ!!!

TOP