04 października 2014

64. Zakręcona powraca na studia! Czyli co pomaga w organizacji czasu

Witajcie Kochani!

Dzisiaj będzie trochę prywaty i wyjaśnień. Być może część z Was zauważyła, że jest mnie nieco mniej na blogu. Wszystko to za sprawą powrotu na studia i rozpoczęcia drugiego kierunku. Pisałam już kiedyś, że studiuję logopedię, która jest dość trudna, ale bardzo interesująca i z przyjemnością chodzę na zajęcia, aby poznawać nowe wiadomości na jej temat. Od tego roku postanowiłam dokształcić się jeszcze w zakresie pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej. Wiedziałam, ze będzie to bardzo trudne do pokonania, ale chyba nie sądziłam, że aż tak bardzo. Niestety na zajęcia muszę teraz się przemieszczać, bo jeden kierunek jest w jednym budynku, a drugi w innym. Jak na razie nie ukrywam, że jest ciężko, zwłaszcza, że gdy wychodzę z domu o 6. rano, to wracam o 20. Zajęcia mam z krótkimi przerwami na przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Mam nadzieję, że uda mi się poniekąd pokonać samą siebie i wytrwam. Trzymajcie za mnie kciuki!!!

Przy okazji tego mojego osobistego zwierzenia się, chcę Wam pokazać moje sposoby na organizację czasu, bez których zupełnie nie odnalazłabym się w tym natłoku zadań.


1. Kalendarz

Zakręcona powraca na studia! Czyli co pomaga w organizacji czasu

To mój totalny must have! Wszystko w nim zapisuję. Jakoś nie mogę się przekonać do aplikacji, wolę papierowe rozwiązania.


2. Karteczki kolorowe i indeksujące

 jak planowac swoj czas

Karteczki indeksujące pozwalają mi oddzielać mi od siebie przedmioty, zaznaczać strony w książkach, a na kolorowych samoprzylepnych kartkach mogę wypisać ważne informacje do zapamiętania lub napisać moje komentarze do danego materiału, który mam przygotować.


3. Kolorowe zakreślacze



Myślę, że tych bohaterów nie trzeba przedstawiać, bo są przyjacielem każdego studenta.


4. Kubek termiczny


Przydatny zwłaszcza zimą. Ponieważ wstaję przed 6. koniecznie muszę się napić kawy. Póki co, wyrabiam się ze wszystkim, ale mam tyle innych zajęć, że zabranie kawy "na drogę" jest zdecydowanie wygodniejsze. Jak na razie dysponuję takim modelem, ale marzy mi się lepszy kubek ze Starbucks'a. Może ktoś kiedyś będzie miał ochotę mi go sprezentować :D



5. Pudełko na obiad


Tak, na obiad. Śniadanie zawsze jem przed wyjściem, a obiad zabieram w takim pojemniku. Jem niestety najczęściej zimny, ale zawsze to zdrowiej i to, na co mam ochotę.


W tym roku chyba będę musiała się uzbroić w wygodne buty (i porzucić moje ukochane obcasy, nie wiem jak to przeżyję) i w plecak (i porzucić moje ulubione torebki). Zobaczymy jak to będzie. Póki co, proszę Was, żebyście trzymali za mnie kciuki, żebym dała sobie radę :)!

Zakręcona z samego rana, zmarznięta i zaspana:


A tu trochę ciepła z drugiej strony ekranu, ode mnie:





A co słychać u Was? :) Macie jakieś rzeczy codziennego użytku, bez których Wasze życie byłoby zdecydowanie trudniejsze? :)

48 komentarzy

  1. To bardzo ambitna jesteś :) Dasz radę ;)
    Must have u mnie to kalendarz ;) Aktualnie jestem już rok po studiach, więc mam luz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogę sie jedynie domyślać jak trudno Ci to wszystko ogarnąć - ja studiuję i pracuje i ledwo daje rade czasami więc wiem jak to jest niestety. Powodzenia!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki :) Ja w tym roku piszę pracę licencjacką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście mam to już za sobą :))

      Usuń
  4. Fajne kierunki :) Powodzenia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam za ciebie kciuki:* Podziwiam bo dwa kierunki + blog+ życie to mega wyzwanie. Jesteś Wielka! No i zakręcona, żeby to wszystko pogodzić :)
    Moim must have też jest kalendarz:) Mam w nim wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mi wzięło na wspomnienia ze studiów. Wspaniałe czasy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Cię za to, że studiujesz dwa kierunki. Wytrwałości życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kalendarz to również obowiązkowy element mojej torebki już od lat :-) Te zakreślacze też używałam będąc na studiach i były bardzo pomocne :-)
    Dziękuje za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie też kalendarz to podstawa :) Aczkolwiek korzystam też z aplikacji na telefon tylko w niej zapisuję rzeczy "drobne", np. żebym pamiętała coś zabrać lub kupić.
    Powodzenia na studiach! Na pewno dasz sobie radę. Ja też studiuję dwa kierunki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od jutra zaczynam zajęcia na pierwszym roku i jestem mega przerażona, dla mnie to wszystko to jest jakiś "czeski film" (nikt nic nie wie :( ) Kalendarz już mam, flamastry mam, termosik mam, muszę zakupić dodatkowo kilka rzeczy z Twojej listy w takim razie ;) Trzymaj za mnie kciuki, żebym się nie pogubiła w tym wielkim świecie :( Pozdrowionka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki :) na początku zawsze jest przerażenie, ale z czasem się przyzwyczaisz :))

      Usuń
  11. Dasz radę, na pewno. Ja też studiuję 2 kierunki; Architekturę i Gospodarkę Przestrzenną. Czasami jest ciężko, ale z czasem ogarnęłam się na tyle, że teraz nawet pracuję do tego, niedużo, kilkanaście godzin tygodniowo, ale zawsze :) Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja przyjaciółka akurat dziś się pakuje i wyjeżdza:) dam jej zerknąć na Twojego posta:) swoją drogo, bardzo mi smutno, że mnie tu zostawia:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki :) Zapraszam na nowego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki :)
    Kubek termiczny to u mnie podstawa ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Co prawda już nie studiuję, ale kalendarz do tej pory to mój organizacyjny must-have. Bardzo ułatwia życie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne kierunki, na pewno dasz ze wszystkim sobie radę :)

    Pozdrawiam, http://neejsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. dasz radę ;) ja zaczynam roczne studium od 18.10 :D


    http://foreveryoungxdo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. też studiuję pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną fajne studia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bez kalendarza nigdzie się nie ruszam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze mówiąc dokładnie tych rzeczy o których piszesz używam osobiście :-) Kalendarz, notes, telefon kom i kolorowe zakreślacze to podstawa :-) A i jeszcze chusteczki, jestem alergikiem, wiec czesto doskwiera mi katar :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje zorganizowanie (a właściwie jego brak) jest straszne. Często przez to nie ogarniam tego co musze zrobić ;/

    http://poburzywyjdzieslonce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Kalendarz to podstawa ;) nie tylko na studiach się przydaje ;) powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. oj tak kalendarz mam co roku kupuję z tej samej fundacji:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi nic nie pomaga, z kalendarza, karteczek i takich rzeczy korzystam przez pierwszy miesiąc, max 2, a później najzwyczajniej zapominam że powinnam z nich skorzystać :p Jestem chyba niereformowalna w tej kwestii :p Powodzenia w edukacji ;)

    http://zakochanawpasji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkie rzeczy,które tu wypisałaś to wypisz wymaluj mój must-have! :D Właśnie od września także zaczęłam nosić kawę bo bez niej chyba bym zasnęła :) Bez kalendarza zginę,a kolory w każdym moim zeszycie przeważają :D
    Zapraszam do mnie http://kajuusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarz to podstawa dobrej organizacji czasu :)

      Usuń
  26. Zakreslacze to i tez nowi przyjaciele licealisty :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki za komentarz,zaczynam obserwować :)
    Mam nadzieję,że ty także mnie zaobserwujesz(oczywiście nic na siłę :)))
    Pozdrawiam :)
    http://kajuusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Powodzenia na studiach, a zakreślacze uwielbiam :) Jednak ja nie chodzę już do szkoły ani na studia i nie mam ich gdzie używać ! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. zakreślacze i kolorowe karteczki bardzo przydają się , doba ma za mało godzin ale organizacja to podstawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kalendarz i kubek/termos to moi najlepsi przyjaciele jeśli chodzi o pracę/studia. To takie dwa Must MUST Have.

    OdpowiedzUsuń
  31. trzymam kciuki za Ciebie :*:*:* ja tez juz coraz blizej moich egzaminow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Ja zatem również trzymam :)) :*

      Usuń
  32. ja już po studiach, ale moim ulubionym gadżetem były własnie zakreślacze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja obroniłam magistra dokładnie rok i tydzień temu, ale te wszystkie studenckie gadżety przydają się i teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kalendarz to zdecydowanie podstawa przy organizowaniu dnia. Dopiero, gdy wszystko rozpiszę biorę się do działania ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Właśnie poszukuję jakiegoś ładnego kubka termicznego :)

    OdpowiedzUsuń
  36. o właśnie! musze kupić kalendarz!

    sarabrych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój zestaw na studiach wyglądał podobnie! Też robiłam jednocześnie dwa kierunki - choć jeden dziennie drugi zaocznie, ale dałam radę! Dla chcącego nic trudnego - DASZ RADĘ :P

    OdpowiedzUsuń
  38. te pudełko na obiad jest fantastyczne!

    http://panda-w-wielkim-miescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii :)
Zawsze odwiedzam swoich czytelników.
Jeśli obserwujesz, daj znać w komentarzu :)

NIE SPAMUJ!!!

TOP