18 września 2014

51. Czym są parabeny i jak je rozpoznać? Parabeny cz. I

Witajcie Kochani!

Na wielu kosmetykach możemy znaleźć teraz etykiety z rażącymi oczy napisami "paraben free" czy też "wolne od parabenów". Skoro producenci zaznaczają, że tych składników nie znajdziemy w danym produkcie, to automatycznie wydaje nam się, że jest on lepszy i warto go zakupić. Ale czy kiedykolwiek się zastanawialiśmy czym są parabeny? Czy wiemy po co są w składzie danych kosmetyków lub dlaczego ich nie ma? Postaram się w dzisiejszym wpisie odpowiedzieć na te pytania.


Czym są parabeny i jak je rozpoznać? Parabeny cz. I


CZYM SĄ PARABENY?

Kosmetyki muszą w swoim składzie zawierać substancje, które będą przedłużać ich trwałość. I parabeny są właśnie takimi składnikami. To konserwanty, które mają działanie grzybobójcze i bakteriobójcze. Ich zadanie polega na przeciwdziałaniu w powstawaniu pleśni i przedłużeniu świeżości produktów.


W CZYM ZNAJDZIEMY PARABENY?

Powszechnie istnieje przekonanie, że parabeny możemy znaleźć w kosmetykach. Nic bardziej mylnego, substancje te możemy odszukać także w produktach spożywczych, które przecież także muszą zachowywać swoją świeżość leżąc na sklepowych półkach. Szczególnie często można się na nie natknąć w artykułach mrożonych, w przetworach czy też ciastach.


JAK ZNALEŹĆ PARABENY W SKŁADZIE?

Zbyt proste byłoby, gdyby ich nazwa składała się ze słowa "paraben", choć i tak się zdarza. Najprościej rozpoznać następujące:

  • Methylparaben,
  • Ethylparaben,
  • Propylparaben,
  • Butylparaben,
  • Benzylparaben,
  • Isopropylparaben.
Jednakże bywają one określane innymi nazwami, w których jednak bardzo często pojawia "methyl", "ethyl", "butyl", "benzyl" czy też "isopropyl", np.: propyl p-hydroxybenzoate, butyl p-hydroxybenzoate itd.

Niestety, pojawiają się też nazwy takie, jak: E216 na określenie propyloparabenów czy tegosept na określenie methyloparabenu, więc jak widzicie, nie ma jednej nazwy na dany składnik. Nazw jest wiele, a składników kilka, nasza głowa też jedna, więc zapamiętanie tych wszystkich możliwości jest na prawdę wielkim wyczynem.

Jeśli jesteście zainteresowani tym tematem, to polecam Wam zapoznanie się ze wszystkimi ewentualnymi nazwami poszczególnych parabenów, które możecie znaleźć choćby na Wikipedii.

Oprócz tych podstawowych, najbardziej "popularnych" parabenów, możemy też znaleźć następujące:


  • Glutaraldehyde,
  • Hexamidine-Diisethionate,
  • Phenol,
  • Phenyl Mercuric Acetale,
  • Phenyl Mercuric Bogate,
  • Benzetonium Chloride.


GDZIE ZNAJDZIEMY PARABENY?

W większości produktów. Znalazłam listę opublikowaną na stronie www.pro-test.pl  , która prezentuje kosmetyki znanych marek, które zawierają parabeny.

kosmetyki wolne od parabenow

Jeśli chodzi o żywność, to warto sprawdzić ketchupy, sałatki, mrożonki, konserwy, przetwory itd. 


WPŁYW PARABENÓW NA ZDROWIE

Mówi się o działaniu rakotwórczym parabenów, zwłaszcza tych, które można znaleźć w antyperspirantach czy dezodorantach. Ponadto mogą wywoływać reakcje alergiczne, podrażniać skórę, powodować wypryski czy zaczerwienienia. Mówi się także o wpływie tych składników na problemy z płodnością u mężczyzn. Wiele z tych badań jest jeszcze nie potwierdzona, choć UE obniża limit parabenów możliwy w jednym produkcie.

jak dzialaja parabeny


Jak Wy odnosicie się do parabenów? Szukacie ich w składach kosmetyków/żywności? Ja już dziś zapraszam Was na drugą część mojego wpisu, w którym znajdziecie następne informacje dotyczące tego tematu :))










52 komentarze

  1. Też była mowa na ten temat jakiś czas temu w Dzień Dobry TVN,;),niestety ja kiedyś kupiłam odżywkę z Timotei bez parabenów,to moje włosy po niej były dosłownie jak drewno:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, żeby to parabeny tak wpłynęły na Twoje włosy :)

      Usuń
  2. przydatny post, na pewno kiedys z niego skorzystam :)
    poklikasz u mnie? proszę, to dla mnie mega ważne...
    http://smaajll.blogspot.com/2014/09/sheinside.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś nie zwracałam uwagi na skład kosmetyków, jednak od kiedy ukończyłam studia kosmetologiczne i na obronie jednym z pytań były właśnie parabeny to czytanie składu stało się moją małą obsesją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wrażenie, że większość popularnych kosmetyków jest napchana parabenami, jako produkty produkowane w ogromnych ilościach i na hurtową skalę..
    Buziaki, Michalina.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny post. Ja ogólnie nie mam zbytnio problemu z parabenami. Jedyne czego unikam to parafiny w kremach do buzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele się naczytałam swojego czasu o parabenach, ale jak to u mnie pamięć mam krótką :) Powiem tak i unikam i nie unikam parabenów. Jeśli w kosmetyku jest do 3 parabenów jeszcze ujdzie, ale jak więcej to raczej nie biorę takiego produktu. W żywności nigdy nie sprawdzałam, bo tam są chyba pod tymi trudniejszymi nazwami których nie rozpoznaje niestety :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobny system, wybieram te, które są uznawane za bezpieczniejsze :)

      Usuń
  7. Kiedyś przestudiowałam ten temat i już od jakiegoś czasu używam tych naturalnych, nie firmowych marek, bez parabenów, silikonów itd. Moje włosy wyglądają lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc nie przywiązuję do nich większej wagi, jakoś nie zauwazyłam żeby cokolwiek mi szczególnie zaskodziło, a zdarzało się, że kosmetyki eko naturalne wywołały więcej szkody niż te zwykłe :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam różne opinie - niektórzy mówią, że szkodzą, zwłaszcza producenci naturalnych kosmetyków. Natomiast konwencjonalni producenci udostępniają badania, które pokazują że parabeny nie mają negatywnego wpływu. My możemy tylko rozsądnie kalkulować, że jeśli taka dyskusja jest to nie wzięła się z powietrza i lepiej ich unikać! Przydatny post ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam,że nigdy nie zwracam uwagi na skład kosmetyków,nigdy nic nie spowodowało uczuleń ani innych podrażnień,ale chyba zacznę

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę dzięki za świetną notkę nawet nie wiedziałam nie przywiązywałam uwagi. Teraz będę ostrożniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Staram się ich unikać... Ten rak piersi mnie przeraził szczerze mówiąc! Ale teraz wszystko napakowane jest chemią niestety:/ Ciekawie napisane!

    OdpowiedzUsuń
  13. Staram się wystrzegać.. no ale nie zawsze wychodzi..tym bardziej że jest w wiekszosci kosmetyków ten składnik :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem szczerze, że bardzo rzadko zaglądam na skład kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. powiem szczerze, że będąc w ciąży nie posmarowałabym brzuszka kremem z parabenami :/ tak samo nie używam żelu do higieny intymnej z tym konserwantem. Wolę dmuchać na zimne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja najczęściej staram się unikać tego typu rzeczy i zawsze czytam składy wszystkiego, bo na prawdę można się zdziwić czasami co jest w składzie nawet zwykłej śmietany :/.

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny post ja jakoś nigdy nie zwracałam na to większej uwagi

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja osobiście nie zwracam szczególnej uwagi na ten składnik. Nigdy nie zauważyłam też jakiegoś negatywnego wpływu na moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam o tym wcześniej pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie staram się unikać parabenów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciężko jest znaleźć produkty bez parabenów w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  22. próbuję przestrzegać się parabenów, ale nie jestem w stanie zapamiętać wszystkich nazw także zdarza się przegapić . ;d

    OdpowiedzUsuń
  23. fajna notka bo hmm w sumie to w tym temacie nie byłam na przodzie; D

    OdpowiedzUsuń
  24. Generalnie wolę, gdy ich nie ma, ale nie szaleję bardzo gdy okaże się, że są w moim ulubionym kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. dziekuje za wypelniony informacjami post!
    xoxo
    Patinka
    www.patinkasworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mam zdania na ten temat, chociaż jeśli mam do wyboru kosmetyk z parabenami i bez parabenów, wybiorę ten bez.

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajne zdjęcia! :)
    Zapraszam:
    http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. staram się kupować kosmetyki bez parabenów, się nasłuchałam i naczytałam, i podziękuję za takie kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oczywiście, że jestem za :) już zaobserwowałam twoja kolej :) http://alexstylee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. pożyteczna informacja ;D
    fajny blog, obserwuję i liczę na rewanż ;D

    http://moncoin39.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. zdarza mi się kupować i z parabenami i bez :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziękuję za odwiedziny, baardzo ciekawie u Ciebie.. czytam o rzeczach o których nigdy wcześniej nie słyszałam! Chętnie wrócę i Ciebie też zapraszam częściej ;) Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Powiem szczerze, że nigdy nie zwracam uwagi na skład kosmetyku. Czas najwyższy podszkolić się w tym temacie.
    Bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  34. staram sie ich unikac... ale czy zawsze wychodzi :(

    OdpowiedzUsuń
  35. A to niedobre parabeny! Ja czasami kupowałam szampony bez "silikonów i parabenów" nie wiedziałam, że dodaje się je również do produktów spożywczych... Ciekawy post!

    OdpowiedzUsuń
  36. wiadomo że lepiej jest mieć same kosmetyki bez parabenów ale w dzisiejszych czasach one czyhają praktycznie na każdym kroku więc nie ukrywam że i ja mam kosmetyki z parabenami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą :) w mojej łazience też jest sporo takich produktów, niestety...

      Usuń
  37. To że na etykiecie jest napisane że nie ma parabenów jeszcze o niczym nie świadczy, trzeba sprawdzić skład. Tak jak na ''sokach'' piszą, bez substancji słodzących a w składzie cukier...

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii :)
Zawsze odwiedzam swoich czytelników.
Jeśli obserwujesz, daj znać w komentarzu :)

NIE SPAMUJ!!!

TOP