16 sierpnia 2017

478. Krem peelingujący GlySkinCare || Diagnosis

Krem peelingujący GlySkinCare || Diagnosis


Witajcie Kochani!

Do pielęgnacji mojej twarzy przykładam szczególną uwagę. Myślę jednak, że większość kobiet ma podobnie. Ciągle borykam się z problemami trądzikowymi, a moja mieszana cera w kółko zaskakuje mnie to suchą, to znów przetłuszczoną skórą. Lubię próbować nowe produkty, które włączam do mojej pielęgnacji. W ostatnim czasie skupiam się na kosmetykach dedykowanych skórze z problemami. Chciałabym Wam przypomnieć o dwóch produktach, które wprowadziły sporo świeżości, a zarazem wspomogły moją pielęgnację. Mowa tutaj o kremie oraz masce z serii Acne od Novaclear. Szczegółowy opis tych kosmetyków znajdziecie w artykułach:

Produkty te znajdziecie na stronie diagnosis. Przeglądając ją natknęłam się na jeszcze jedną markę, która zwróciła moją uwagę - GlySkinCare. Zaopatrzyłam się więc w dwa kosmetyki zawierające kwas glikolowy, a dziś opowiem Wam dokładniej o tym pierwszym.



Złuszczamy martwy naskórek z kremem peelingującym GlySkinCare


Od producenta: Delikatnie peelingujący krem do twarzy na noc z kwasem glikolowym  5%. Spłyca zmarszczki, nawilża oraz rozjaśnia przebarwienia skóry. Cream 5 stanowi 2 etap programu pielęgnacyjnego GlySkinCare: 2PEELSTEP i zalecany jest dla osób rozpoczynających ten etap pielęgnacji.

Rodzaj cery:
Cera sucha, dojrzała.

Korzyści kuracji kwasem glikolowym:
  • Usunięcie martwego naskórka,
  • Lepsze przenikanie składników aktywnych zawartych w kosmetykach w głąb skóry,
  • Rozjaśnianie przebarwień posłonecznych, hormonalnych, pociążowych,
  • Spłycanie zmarszczek,
  • Spowalnianie procesów starzenia skóry,
  • Regulacja wydzielania sebum.



Złuszczamy martwy naskórek z kremem peelingującym GlySkinCare


Sposób użycia: Umyj twarz Gentle Cleanser, a następnie rozprowadź warstwę kremu z kwasem glikolowym na twarz delikatnie wcierając. Przy pierwszym zastosowaniu pozostaw krem na skórze przez dwie godziny, a następnie umyj twarz Gentle Cleanser. Jeśli w ciągu 24 godzin nie pojawią się podrażnienia, stosuj krem na całą noc.

jak uzywac kosmetykow z kwasami


Skład:

sklad kosmetykow z kwasami


Delikatne złuszczanie skóry kwasem glikolowym 5%


Moja opinia: Krem peelingujący GlySkinCare umieszczony jest w wygodnej tubce, która znajduje się w kartonowym opakowaniu. Jak większość produktów z tej serii, szata graficzna obejmuje kolory biały oraz fioletowy. Kosmetyk wyciska się z tubki i aplikuje na twarz, co jest bardzo powszechnym, a zarazem wygodnym rozwiązaniem w przypadku kremów.

Po produkty z kwasami najlepiej sięgać wczesną wiosną lub jesienią. Ja krem peelingujący zaczęłam stosować po miesiącu od zabiegu mikrodermabrazji, licząc na utrzymanie efektu (o zabiegu mikrodermabrazji możecie przeczytać we wpisie zatytułowanym: Mikrodermabrazja diamentowa - dla kogo? Czy warto?). Kosmetyk ten posiada niskie stężenie kwasu glikolowego - 5%. Jest to doskonałe rozwiązanie dla osób, które dopiero zaczynają wprowadzać do swojej pielęgnacji kwasy. Ja obawiałam się tych produktów, dlatego też nie od razu chciałam stawiać na większe stężenia. W ofercie marki GlySkinCare można jednak znaleźć dokładnie ten sam krem, który ma wyższe stężenie - 10% kwasu glikolowego.


Krem peelingujący stosowałam na noc po dogłębnym oczyszczeniu mojej skóry. Chociaż produkt posiada pojemność 30 ml, wystarczył mi na prawie dwa miesiące stosowania. Udało mi się wykończyć tuż  przed wakacjami, dlatego nie musiałam się obawiać przebarwień spowodowanych przez słońce. Niemniej jednak, na dzień, przed aplikacją podkładu, stosowałam delikatny krem z filtrem.

Produkt jest bardzo gęsty. Jego konsystencja jest też tłustawa, ale dzięki temu łatwo i szybko rozprowadza się na skórze, a przy tym szybko się wchłania. Z uwagi na fakt, iż stężenie kwasu jest w tym produkcie nieduże, skóra łuszczy się delikatnie. Efekty pojawiają się ekspresowo, a przy tym proces dochodzenia do nich nie jest nieprzyjemny. Krem peelingujący GlySkinCare jest doskonały dla osób, które mają delikatną skórę bądź dla tych, które obawiają się nadmiernego łuszczenia.

Efektem działania złuszczającego tego produktu jest również delikatna i miękka skóra. Zauważyłam również, że na skutek stosowania kremu moja cera rozjaśniła się, a jej koloryt się wyrównał. To, co najbardziej mi się podobało to fakt, iż czułam niesamowite oczyszczenie mojej skóry.

Rozpoczynając używanie kremu peelingującego z kwasem można się początkowo trochę zniechęcić, ponieważ wszystkie niechciane wypryski lubią wyjść na wierzch. Po kilku dniach skóra się jednak uspokaja i powoli dochodzi do pożądanego stanu.

Na uwagę zasługuje również fakt, iż krem nie spowodował u mnie żadnego podrażnienia bądź uczulenia. Krem peelingujący GlySkinCare pozwolił mi przekonać się do produktów z kwasami i stać się bardziej odważną do stosowania ich.

Wspomagająco w działaniu tego kremu stosowałam maskę z tej samej serii. Myślę jednak, że o niej powstanie nowy wpis.

Jesienią chciałabym rozbudować pielęgnację mojej cery kwasami i myślę, że w tym celu z olbrzymią przyjemnością sięgnę po produkty marki GlySkinCare, ale już o wyższym stężeniu kwasu.


Delikatne złuszczanie skóry kwasem glikolowym 5%


Jeśli macie ochotę na ten produkty z tej serii zerknijcie sobie tutaj:




Zapraszam Was bardzo serdecznie na mojego Facebooka oraz na Instagram:


Przypominam Wam także o moim sklepie Catti, w którym ostatnio pojawiło się mnóstwo nowości:





A Wy używacie podobnych kosmetyków? :) Macie jakieś szczególne perełki, które niedawno odkryłyście? :)

27 komentarzy

  1. pierwszy raz widze ten produkt :) ja z pielegnacji mam pomału braki i musze sie za czyms rozejrzec :) tesknie za olejkiem od Kiehls..

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak widzę same naprawdę fajny krem peelingujący!
    Takie hity to ja rozumiem.
    Z chęcią wypróbowałabym ten kosmetyk! :) Lubię tę markę. Mam ich olejek arganowy.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy produkt. Mam krem z serii dla skóry dojrzałej i jestem z niego szalenie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zaciekawił mnie ten krem, jeszcze nie miałam żadnego z kwasem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Praktycznie w ogóle nie znam tej marki, ale takie peelingi enzymatyczne bardzo lubię. Chociaż nie wiem, czy kwas glikolowy nie byłby dla mnie zbyt wysuszający.

    OdpowiedzUsuń
  6. Glyskin znam i lubie ale tego jeszcze nie mialam

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawił mnie ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy, ale szkoda, że z wazeliną i parafiną w składzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O nie slyszalam wczesniej o tym kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powoli już trzeba będzie myśleć o jesiennym złuszczaniu, a to chyba dobra opcja na początek :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam już kilka kosmetyków GlySkinCare i najbardziej polubiłam serię arganową ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy krem :D
    Na pewno sie skusze :)

    Odwdzięczam się za każdą obserwacje <3
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakiś czas temu miałam ten krem i uważam, że jest godny uwagi.
    :*

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii :)
Zawsze odwiedzam swoich czytelników.
Jeśli obserwujesz, daj znać w komentarzu :)

NIE SPAMUJ!!!

TOP