Witajcie Kochani!
Bardzo dawno nie publikowałam dla Was denka. Zatem czas to zmienić i przedstawić dziesięć produktów, które ostatnio udało mi się zużyć. Zapewne niektóre z nich kojarzycie, ponieważ powstały o nich całe wpisy, które opisywały ich dokładne działanie. Dzięki temu będę mogła Wam je przypomnieć.
Kupię ponownie
Może kupię ponownie
Nie kupię ponownie
Apart, mydło do rąk silk&noni - Kupię ponownie
Uwielbiam to mydełko Apart. Pachnie wspaniale, a co najlepsze, zapach ten utrzymuje się dosyć długo na dłoniach. Ciągle do niego wracam, chociaż czasami zdarza mi się sięgać po inne produkty tego typu.
BeBeauty, Macaroons - Kupię ponownie
To był hit! Płyn do kąpieli z Biedronki skradł moje serce. Niestety wersja Macaroons o zapachu czekoladowego musu, była chyba limitowana, ponieważ nie udało mi się już jej później zdobyć. Jeśli jednak kiedyś na nią trafię, robię zapas!
Colgate Plax, mint duo - Kupię ponownie
Dermedic NormAcne, serum a rozszerzone pory - Kupię ponownie
O całej serii kosmetyków Dermedic NormAcne mogliście kilkukrotnie czytać na moim blogu, dlatego w tym miejscu odsyłam Was do jednego z artykułów pt.: 3 kroki do idealnej cery || Dermedic.
Dermedic NormAcne, matujący krem na dzień - Kupię ponownie
Kremy Dermedic NormAcne sprawdziły się bardzo dobrze w przypadku mojej problematycznej cery. Więcej na ich temat możecie przeczytać w artykule pt.: Dopełnienie pielęgnacji twarzy|| Dermedic NormAcne.
La Roche-Posay, Effaclar, żel do mycia twarzy - Kupię ponownie
Produkty La Roche-Posay zostały mi polecone bardzo dawno temu przez jednego z dermatologów, u którego leczyłam moją cerę. Chętnie powracam do nich co jakiś czas, jednak przy długotrwałym używaniu, mam wrażenie, że skóra przyzwyczaja się do nich i nie reaguje już tak dobrze. Niemniej jednak żel do mycia twarzy oraz krem często goszczą w mojej pielęgnacji.
Probiotyk, S-biotic - Kupię ponownie
Kurację probiotykową, z niewielkimi przerwami, stosuję już od dłuższego czasu. O jej efektach oraz celowości pisałam w artykule pt.: Probiotyki i ich moc, czyli efektach mojej kuracji.
Skinoren, krem - Może kupię ponownie
O Skinorenie słyszałam już bardzo wiele pozytywnych opinii, a nigdy nie miałam okazji go stosować. Produkt ten to krem, a może nawet powinnam nazwać go maścią, ponieważ jego konsystencja jest bardzo zbita i gęsta. W końcu sama postanowiłam przekonać się, czy Skinoren sprawdził się u mnie równie dobrze, jak u innych osób. Wiązałam z nim wielkie nadzieje, jak z każdym produktem, który miał w cudowny sposób uratować moją cerę. Nie do końca jednak moje oczekiwania zostały spełnione. Skinoren jest niesamowicie treściwym produktem i w moim przypadku spowodował zapchanie skóry. Myślę, że najlepiej jest stosować go miejscowo w punktach, w których wystąpiły jakieś zmiany. Nie jestem przekonana, czy wrócę do Skinorenu, ponieważ te spektakularne efekty, o których czytałam i słuchałam, w moim przypadku się nie pojawiły.
Tami, płatki kosmetyczne - Kupię ponownie
Ziaja, naturalne oliwkowe mleczko demakijaż oczu - Nie kupię ponownie
Produkt do demakijażu marki Ziaja gdzieś zapodział się wśród moich kosmetyków. Nie znoszę mleczek i podejrzewam, że to przez zupełny przypadek trafiło w moje ręce. Niestety w trakcie stosowania tego produktu, moje podejście do mleczek się nie zmieniło.
Zapraszam Was również na mojego Facebooka oraz na Instagram:
Znacie te produkty? :) Jakie wywarły na Was wrażenie? :)
Też mam ten płyn do kąpieli. Pachnie nieziemsko. <3
OdpowiedzUsuńoj kosmetyki Ziaji u mnie kompletnie się nie sprawdzają
OdpowiedzUsuńKurczę, o ile mnie pamięć nie myli, nic nie miałam :). Dermedic chciałabym trochę szerzej poznać, może właśnie ten krem matujący.
OdpowiedzUsuńSuper ci poszło...
OdpowiedzUsuńDawno temu miałam Skinoren i nie byłam zadowolona. Zawsze lepiej działała u mnie maść Benzacne 10% :)
OdpowiedzUsuńja szukam jakiegoś idealnego żelu pod prysznic, żeby dobrze nawilżał ciało
OdpowiedzUsuńLa roche posay lubię :)
OdpowiedzUsuńMatujący krem na dzień mnie zaciekawił :)
OdpowiedzUsuń